+48 507 437 368 kontakt24@ospksiaznice.pl

Zima zbliża się do nas wielkimi krokami. Dla osób posiadających własny ciepły kąt, nie jest to niczym szczególnym, jeśli pominiemy oczywiście konieczność wymiany opon czy też porzucenia jesiennej kurtki na korzyść ciepłego płaszcza. Osoby bezdomne jednak nie przechodzą wobec tego faktu tak obojętnie jak my. Nie trzeba zbyt długo się zastanawiać by zrozumieć, że ich sytuacja jest dość dramatyczna, a z każdą zimą staje się jeszcze gorsza. Dlaczego tak cię dzieje?

Obecnie, jak większość z nas ma okazję zobaczyć, zima nie przychodzi stopniowo. Jeszcze kilka, lat temu, zmiana jesieni w okres zimowy była dość jasno zauważalna. Temperatura malała stosunkowo “liniowo” z każdym tygodniem, opady śniegu stopniowo pokrywały naszą okolicę, by potem wraz z nadciągającą wiosną płynnie ustąpić. Obecnie obserwuje się ogromne skoki temperatur w bardzo krótkim czasie. Ich amplituda wynosi nierzadko od kilku do nawet kilkunastu stopni w ciągu doby! Bardzo często możemy doświadczyć względnie ciepłego dnia, jednak nadchodząca noc wita nas już kilkustopniowym mrozem, który z kolei może utrzymać się przez kilka dni lub błyskawicznie ustąpić. Dla osób bezdomnych to nierzadko bardzo poważne niebezpieczeństwo.

Sądzą one bowiem, że chroniąc się w namiotach, pustostanach lub prowizorycznych kryjówkach, przetrwają uderzenie ujemnych temperatur. Nierzadko jednak kończy się to tragicznie. Służby ratownicze starają się im pomóc patrolując uczęszczane przez nie tereny, jednocześnie zachęcając takie osoby do spędzenia nocy w specjalnie przygotowanych do tego celu noclegowniach. Nie zawsze jednak udaje się zlokalizować wszystkich tych, którzy potrzebowaliby takiego wsparcia. Poza samymi bezdomnymi, do grupy ryzyka możemy również zaliczyć osoby, które borykają się z poważnym uzależnieniem od alkoholu. Ta grupa, choć bardzo często posiada swoje domy i ma gdzie bezpiecznie spędzić noc, jednak na skutek dużego upojenia alkoholowego, zdarza się, że albo nie dociera do swoich domostw lub też godzinami przesiadując na mrozie (nie czując niestety zmian temperatury) doznaje poważnych odmrożeń…

Pomimo iż służby robią co w ich mocy, warto byśmy i my obserwowali to co dzieje się wokół nas. Zwracajmy uwagę na takie miejsca i informujmy o tym odpowiednie instytucje. Nie musimy interweniować sami. Nasz telefon wystarczy, a funkcjonariusze policji i straży miejskiej rozpoznają sytuację. Czasami taka informacja może uratować komuś życie. Pamiętajmy o tym!


Mikołaj Kopeć